Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Pleśniak



Dave zachwycony, Olivka trochę mniej, bo nie przepada za bezą. A my tak. To co najbardziej podoba nam się w pleśniaku to połączenie słodkiej bezy z kwaśnymi owocami. Może to być agrest, pożeczki, borówki. My najbardziej lubimy z pożeczką. Z pozoru trudne do wykonania, w praktyce okazuje się proste, acz pracochłonne. Ja mimo wszystko je lubię i często gości na naszym stole.


Składniki:
·         200 g masła
·         4 duże jajka lub 5 małych (osobno białka i żółtka)
·         3 szklanki mąki
·         1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
·         2/3 szklanki + 2 łyżki drobnego cukru
·         szczypta soli
·         2 łyżki kakao
·         słoik gęstego dżemu (najlepiej z kwaśnych owoców)

Zimne masło posiekać z mąką i proszkiem do pieczenia, 2 łyżkami cukru, szczyptą soli, 4 żółtkami. Szybko zagnieść ciasto. Podzielić je na 3 części, jedną z nich zagnieść z kakao. Uformować 3 kule i włożyć do lodówki do stwardnienia.
Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając 2/3 szklanki cukru.
Blachę 24 x 32 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Schłodzone jasne ciasto zetrzeć na tarce na dno formy. Posmarować grubą warstwą dżemu (lub dżemu z owocami). Na to zetrzeć ciemną część ciasta i ułożyć na niej pianę z białek. Na wierzch zetrzeć ostatnią, jasną część ciasta.
Piec około 40 - 50 minut w temperaturze 180ºC. Kroić najlepiej po całkowitym ostygnięciu.

Smacznego :)
p.s ta piękna lilia, którą widzicie, jest od mojej córeczki:)








niedziela, 14 sierpnia 2011

Sernik warszawski:)


Zaraz po spałaszowaniu krakowskiego specjału, na drugi dzień zabrałam się za ten smakołyk. Dave cały w skowronkach, bo codziennie do pracy nosi "małe co nie co" do kawki:) Ten przepis smakował mi bardziej, sernik nie był za słodki, a spód i góra w smaku bardzo przypominała nam pleśniaka. Dave, Olinek i rodzice uparcie bronili sernika krakowskiego, co nie przeszkodziło im wtrynić całej blaszki smakołyku rodem ze stolicy:)

Ciasto:300 g mąki
150 g masła lub margaryny
150 g cukru
2 żłótka
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa serowa:500 g twarogu
200 g cukru pudru
100 g masła
2 żółtka
4 białka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
rodzynki, skórka pomarańczowa

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy na dwie części. Do jednej dodajemy kakao, znowu zagniatamy i wstawiamy na 2 godziny do lodówki.
Mielimy twaróg. Masło ucieramy z cukrem pudrem na puszystą masę i nadal ucierając dodajemy po jednym żółtku, po łyżce twarogu i mąki ziemniaczanej. Delikatnie mieszamy z bakaliami i pianą z białek. Do formy(niezbyt dużej) ścieramy na tarce po pół porcji jasnego i ciemnego ciasta. Na ciasto wylewamy masę serową, na wierzch ścieramy resztę ciasta. Wstawiamy sernik do piekarnika nagrzanego do temp 180 st i pieczemy około godziny, nie otwierając piekarnika w czasie pieczenia. Smacznego:) !!!

Sernik po krakowsku:)

Ale nas wzięło na serniki:) Stwierdziliśmy, że to jakaś obsesja. Moglibyśmy je jeść i jeść i nigdy nam się nie nudzą. Tym razem postanowiłam upiec jego inną wariację, a nie po raz kolejny nasz ulubiony królewki. No i się nie zawiodłam. Przepis na ten sernik jest pyszny, w smaku przypomina tradycyjne, babcine serniki, takie jakie kojarzą nam się z dzieciństwem. Polecam ogromnie, mimo, że trzeba się trochę pobawić w zagniatanie, a potem wycinanie pasków z ciasta. Sernik pycha!!!:)
Składniki na kruche ciasto:

  • 250 g mąki


  • 100 g cukru pudru


  • 125 g masła


  • 8 g cukru waniliowego


  • 1 jajko

  • Wszystkie składniki łączymy razem i szybko zagniatamy ciasto. Wkładamy do lodówki na 1 godz. po tym czasie odcinamy 2/3, resztę chowamy spowrotem do lodówki, a z odciętej wylepiamy dno średniej wielkości foremkę. Nakłówamy widelcem i podpiekamy 10 min. w 180 stopniach C.


    Składniki na masę serową:
    • 1 kg twarogu (ja użyłam półtłustego)
    • 4 jaja
    • 100 g miękkiego masła
    • 250 g cukru
    • 3 łyżki cukru waniliowego
    • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
    • 100 g rodzynek
    • ulubiony aromat
    • żółtko do posmarowania pasków, roztrzepane
    Twaróg zemleć. Masło, 250 g cukru i cukier waniliowy utrzeć w osobnym naczyniu na krem. Ucierając, dodawać po 1 żółtku i części twarogu. Ucierać, aż składniki się połączą i masa będzie puszysta. Białka ubić na sztywno. Pianę wmieszać do masy serowej razem z mąką ziemniaczaną i rodzynkami. Można dodać ulubiony aromat.
    Podpieczony spód wyjąć z piekarnika. Wyłożyć na niego masę serową. Ciasto pozostałe w lodówce cienko rozwałkować i wykroić paski o szerokości 1 cm. Z pasków ułożyć na serniku kratkę, posmarować ją żółtkiem.
    Piec około 50 - 60 minut w temperaturze 170°C. Po ostudzeniu sernik można polać lukrem(sok z cytryny, 150g cukru pudru, 1 białko), ja roztopiłam parę kostek czekolady i polałam ją na wzór szachownicy. Smacznego:)!







    piątek, 5 sierpnia 2011

    Drożdżowe ślimaczki:)

    Pamiętam te słodkie bułeczki, jeszcze z czasów szkolnych. Piekła je ciocia Halinka a my z siostrą, nie mogłyśmy przestać ich jeść:) Mięciutkie, pulchne i aromatyczne. Ich zapach unosił się w całym domu. Zawsze chciałam poprosić o przepis na nie, ale jakość nigdy nie było okazji. Teraz kiedy ciocia przyjechała na wakacje do rodziców, w końcu wypytałam się dokładnie jak je upiec. Okazało się, że przepis nie jest trudny, bułeczki ładnie wyrastają a jeszcze lepiej smakują:) Miałysmy pyszne śniadanko, a Olinek wcinała jeszcze ciepłe.

    Składniki na ok. 40 małych ślimaczków:
    500 ml mleka
    100 g masła
    100 g cukru
    50 g drożdży świeżych
    0k.800 g mąki pszennej
    dodatkowo miękkie masło do posmarowania, cukier cynamonowy i rodzynki

    W garnuszku rozpuścić masło. Dolać do niego mleko i cukier. Zanim wrzucimy drożdże mleko powinno być ciepłe, ale nie gorące. Dodajemy drożdże i dokładnie rozpuszczamy je w płynie mlecznym. Następnie wlewamy na kopiec z mąki, który wcześniej przygotujemy sobie na stolnicy. Ugniatamy i wyrabiamy dokładnie. W razie potrzeby podsypujemy mąką. Ciasto powinno być puszyste i odchodzić od ręki(trzeba uważać, żeby nie przesadzić z mąką bo bułeczki będą za bardzo zbite). Wsadzamy ciastdo miski, podsypując je mąką, przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość. ( ja czekałam ok. 50 min.)

    Po tym czasie ciasto wyłożyć na opruszoną mąką stolnicę, jeszcze raz zagnieść, i rozwałkować na dużyprostokąt o grupości ok.1 cm.  Posmarować go miękkim masłem, zostawiając margines na około ok. 1 cm. Posypać cukrem cynamonowym i posypać rodzynkami(u nas suszona żurawina).

    Następnie zwinąć delikatnie , tak jak zawijamy naleśniki.
    Następnie kroić placki o grubości 1,5 - 2 cm. Kłaść na blaszkę w sporych odstępach. I zanim nagrzeje się piekarnik, zostawić pod ściereczką do napuszenia.
    Piec ok. 10-12 min. w temperaturze 200 stopni C. Smacznego!




    środa, 3 sierpnia 2011

    Aromatyczna szarlotka :)


    To przepis, który był znany tylko babci Dave'a. Szczęśliwie dla mnie otrzymałam go w spadku, razem z innymi cudownymi przepisami. Szarlotka w smaku jest wyjątkowa, wogule nie przypominająca mi wcześniej przezemnie jedzone. Zanim poznałam sekretny przepis, długo testowałam wiele szarlotek, ale żadna(żadna!!!) nie była właśnie tą. Już jakiś czas magiczna kartka leżała w moim zeszycie, ale szczerze bałam się po nią sięgnąć. To jak zmierzyć się z legendą( o zgrozo!). Zachęcona i zmaltretowana przez Dave'a, złamałam się i w bojowym nastawieniu wkroczyłam do kuchni:) Muszę przyznać, że wyszła prawie taka sama(nic nie zastąpi szarlotki Babci Irenki!), ku uciesze domowników. Jeden wieczór i ciacha nie ma:)

    Składniki na średniej wielkości blachę:
    1 szklanka cukru
    1/2 kostki masła
    1/2 kostki margaryny
    3 i1/2 szklanki mąki
    3 żółtka
    1 jajko
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    cukier waniliowy
    starta skórka z 1 cytryny
    1 i 1/2 kg jabłek BOSKOP

    Tłuszcz, cukier, skórkę cytryny i jajka utrzeć. Dodawać mąkę z proszkiem i ugniatać. Po dokładnym zagnieceniu, ciasto podzielić na dwie równe kule i włożyć do zamrażalnika na pół godziny. W tym czasie jabłka obrac i pokroić na cienkie plasterki. Po pół godzinie wyciągnąć ciasto, jedną częć równo rozłożyć na dnie( można pokruszyć, zetrzeć na tarce lub pociąć na plasterki), na nią poukładać jabłka. Na samą górę położyć drugą część tą samą metodą( babcia czasami wałkowała ciasto, wycinała z niego paski i układała w szachownice lub kruszyła). Piec ok. 40 min. w 160 stopniach C. Smacznego:)

    wtorek, 2 sierpnia 2011

    Serduszkowe bułeczki z konfiturą truskawkową:)


    Wstałam dzisiaj skoro świt, wyprawiłam mojego Dave'a do pracy. Olinek powoli też się budziła, a za oknem zaczęło wychodzić słoneczko. Taki piękny dzień trzeba było wykorzystać, np. śniadankiem w ogrodzie." A na śniadanko co? ", zapytałam mojej córki. "Jak to co mamo,mleczne bułki z konfiturą!". A ponieważ jestem przewidującą mamą( ;D ) ciasto już dawno było zagniecione i powolutku sobie wyrastało. Bułeczki wyszły pulchne, rozpływające się w ustach, a konfitury pasowały do nich obłednie. Przepis na te słodkie cuda pochodzą z mojego ulubionego bloga Dorotus, jej przepisy nigdy nie zawodzą. W orginale są z masą orzechowo-cynamonową, my postawiłyśmy na truskawki:

    Przepis na 6 większych bułeczek lub 8 mniejszych:

    160 ml mleka
    2,5 łyżki cukru
    pół łyżeczki soli
    1 jajko
    2,5 szklanki mąki pszennej
    2 łyżki roztopionego masła
    7 g drożdży suchych (1 opakowanie)
    konfitury truskawkowe
    Wszystkie składniki umieścić w misce i wyrobić. Nie dosypywać więcej mąki, by ciasto nie było zbyt twarde. Wyrabiać długo, aż ciasto nie będzie lepkie, natomiast będzie sprężyste i będzie odchodzić od ręki. Uformować w kulę, przykryć  ręczniczkiem i pozostawić do podwojenia objętości w ciepłym miejscu(ok. 1 h). Po tym czasie ciasto podzielić na 6 równych części formując z nich kulki. Każdą część rozwałkować na placuszek. Na wierzchu posmarować konfiturą. Następnie zwinąć razem z nadzieniem, w taki sposób jak zwijamy naleśniki. Następnie naleśnik złożyć na pół. Ostrym nożem przeciąć go w połowie, pozostawiając nieprzecięte 2 cm od góry. Wywinąć na boki rozcięte części, by otrzymać kształt serca. Ułożyć na blaszce w sporych odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 15-17 minut. Wystudzić. Smacznego:)




    poniedziałek, 1 sierpnia 2011

    Kruche ciasteczka z niespodzianką:)


    Dawno tu nie zaglądałam, to niezaprzeczalny fakt. Muszę przyznać, że się rozleniwiłam tym okresem urlopowym:) Nie oznacza to, że przez ten czas nie piekłam( u nas w domu to niewykonalne), ale jakoś nigdy nie było czasu, żeby zajrzeć na bloga. Od dziś obiecałam sobie poprawę, dlatego zaczynamy po przerwie przepisem na nasze jedne z najbardziej ulubionych ciasteczek. Przepis jest prosty i szybki, a same ciasteczka aromatyczne, chrupiące i długo zachowujące swoją świeżość.

    Składniki na ok. 25 ciasteczek:

  • 115 g miękkiego masła


  • 85 g jasnego brązowego cukru


  • 1 jajko, roztrzepane


  • 250 g mąki pszennej


  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia


  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej


  • 125 g  czekolady, posiekanej ( u nas biała z kawową, pół na pół)


  • 50 g dowolych orzechów, posiekanych( u nas nerkowce, laskowe i migdały)


  • szczypta soli


  • Masło z cukrem zmiksować na puszystą masę, dodać jajko, dalej miksująć. Dodac mąkę z proszkiem , sodą, czekoladą i orzechami i dobrze wymieszać. Masa będzie bardzo gęsta.
    Łyżeczką nabierać  ciasto i formować kulki, kłaść na blaszkę  wyłożoną papierem, w lekkich odstępach i lekko spłaszczać. Piec w temperaturze 180 stopni C ok. 15 min. Smacznego:)